OPINIE CZYTELNIKÓW
Mamy wszystkie Pańskie książki, "Zakapiory..." są zaczytane na śmierć przez całą rodzinę.
Elżbieta i Tomasz Leszko

Pragnę pogratulować znakomitej książki, Obiecuję że na półce "Zakapiorskie Bieszczady" będą stać między Kapuścińskim a Mistyką Gór R. E. Rogowskiego Serdecznie pozdrawiam.
Marcin Mularski

Serdecznie dziękuję za książkę. Już czytam i naprawdę warto było szukać!
Piotr Strzelczyk

Chciałam podziękować za książkę i życzyć dalszej weny do tworzenia tak wspaniałych dzieł. Cudowna lektura! Pozdrawiam.
Magda Sołtys

Dzięki Pana książce mogliśmy zapalić lampkę na grobie Pana Władysława Nadopty. Nigdy nie poznaliśmy Go osobiście, ale od 30 lat śpiewaliśmy o nim przy każdym spotkaniu ludzi „z krainy łagodności”. Dziękujemy Panie Andrzeju za świetną książkę o ciekawych ludziach.
Michał Wojtak

Gratuluję doskonałej książki.
Jerzy Rostkowski

Panie Andrzeju wielkie dzięki za to, że tak pięknie potrafi pan pisać o Bieszczadzie. Góry jakie są każdy może zobaczyć, natomiast nie każdy ujrzy duszę tych gór. Pan o niej pisze. Za to dziękuję.
Janusz

Kapitalna jest książka Andrzeja Potockiego "zakapiory bieszczadzkie" opisująca losy Władka i innych mu podobnych. Dla mnie ta książka to esencja prawdziwych Bieszczadów.
Buba z Bytomia

Bardzo dziękuje Panu, że pisze Pan takie książki. Jest Pan WIELKI.
Maciej Stanek

Panie Andrzeju, czytam po raz drugi (i zapewne nie ostatni) pańską książkę "Majster
Bieda, czyli..." i chciałem Panu za nią podziękować.
Pozdrawiam Pana serdecznie i - być może - do przypadkowego spotkania
kiedyś, gdzieś.
Piotr Szkutnicki

Piszę, żeby powiedzieć, że jestem ZAFASCYNOWANA Pańską książką "Majster Bieda, czyli Zakapiorskie Bieszczady". Nie mogę się od niej oderwać! Przeczytam ją chyba 10 razy od początku do końca i od końca do początku, a już czytam trzeci raz, chociaż to trudno policzyć, bo również na wyrywki. Wszędzie ją z sobą noszę.
Sylwia Madalińska z Bełchatowa

Jestem pełna podziwu dla pracy, jaką Pan zrobił, przygotowując książkę "Majser Bieda czyli zakapiorskie Bieszczady". Opowieść snuje Pan prosto, pieknym językiem, bez udziwnień.
Elżbieta Kwiatkowska z Poznania